Zapisz się do naszego newslettera
Twoje zgłoszenie zostało wysłane!
Ups! Coś poszło nie tak podczas przesyłania formularza.
CEO & Co-Founder @ Gridaly
Sprawna rejestracja uczestników konferencji to jeden z pierwszych sygnałów, który mówi gościowi, czy warto zaufać organizatorowi. Zanim ktokolwiek dotrze do stoiska czy sali konferencyjnej, mija przez bramkę wejściową – i to właśnie tam buduje się (lub traci) pierwsze wrażenie. W przypadku targów B2B dochodzi jeszcze jeden wymiar: rejestracja to punkt styku nie tylko z wydarzeniem, ale też z markami wystawców, którzy na tę chwilę pracowali miesiącami.
Rejestracja uczestników konferencji to proces weryfikacji, identyfikacji i odprawy gości przed wejściem na wydarzenie – obejmuje zarówno wcześniejszą rejestrację online, jak i check-in na miejscu, wydanie identyfikatorów oraz przekierowanie uczestnika do odpowiedniej strefy. Dobrze zaprojektowany system rejestracji skraca czas oczekiwania, eliminuje kolejki i pozwala zbierać dane kontaktowe gości w ustrukturyzowany sposób.
Wrażenie z rejestracji przenosi się na odbiór całego eventu. Jeśli gość czeka w kolejce dwadzieścia minut, zanim dostanie identyfikator, wchodzi na halę targową już lekko sfrustrowany – i ta emocja rzutuje na pierwsze spotkania przy stoiskach.
Odwrotna sytuacja działa równie silnie. Szybki check-in, uśmiechnięta obsługa, dobrze oznaczone strefy – to wszystko sprawia, że uczestnik wchodzi w odpowiednim nastroju. Na targach B2B, gdzie każde spotkanie ma potencjalnie dużą wartość biznesową, nastrój nie jest drobiazgiem.
Warto też myśleć o rejestracji jako pierwszym touchpoincie marki wystawcy. Jeśli aplikacja eventowa lub materiały przy wejściu eksponują logo firmy, gość widzi je, zanim jeszcze dotrze do stoiska. Badania z zakresu psychologii marki potwierdzają, że wielokrotna ekspozycja na logo zwiększa sympatię do marki, nawet jeśli odbiorca nie jest tego świadomy.
Check-in uczestników działa sprawnie wtedy, gdy jest zaprojektowany jako proces, a nie improwizacja na miejscu. Kilka rozwiązań, które w praktyce skracają czas odprawy i zmniejszają obciążenie obsługi:
Warto pamiętać, że rejestracja to też moment zbierania danych. Jeśli obsługa przy wejściu wie, kto jest gościem VIP, kto zaplanował wcześniej spotkania, a kto przyszedł spontanicznie – może odpowiednio kierować ludzi i informować wystawców o cennych gościach zbliżających się do ich strefy.
Zbieranie leadów na targach to jeden z głównych celów wystawców B2B, ale w praktyce często odbywa się chaotycznie: wizytówki lądują w kieszeni, a po evencie nikt nie pamięta kontekstu rozmowy.
Cyfrowe systemy zbierania leadów rozwiązują ten problem. Hostessa lub przedstawiciel wystawcy skanuje identyfikator gościa, dodaje krótką notatkę głosową lub tekstową i lead trafia od razu do CRM lub arkusza. Żadnych wizytówek do wpisywania, żadnych pomyłek z imionami.
Co ważne – zbieranie leadów nie musi odbywać się wyłącznie przy stoisku. Przeszkolony personel eventowy może poruszać się po hali i nawiązywać pierwsze rozmowy w naturalny sposób, a potem kierować zainteresowanych do stoiska albo od razu zbierać kontakt. To szczególnie skuteczne przy dużych halach, gdzie stoisko może znajdować się daleko od głównych ciągów komunikacyjnych.
Dobra aplikacja eventowa pozwala też wystawcom śledzić, ile osób odwiedziło ich strefę, z jakimi profilami i które rozmowy zakończyły się wymianą kontaktów. To dane, które po evencie mówią więcej niż liczba rozdanych ulotek.
Odpowiedź jest prostsza niż się wydaje: buduje się jeszcze w drodze.
Na dużych targach gość widzi markę wystawcy wielokrotnie, zanim dotrze do stoiska – przy rejestracji, na ekranach informacyjnych, w aplikacji mobilnej wydarzenia, na roll-upach przy wejściach do hal. Każdy z tych punktów to touchpoint, który albo buduje zainteresowanie, albo przechodzi niezauważony.
Wystawcy, którzy rozumieją tę mechanikę, traktują system rejestracji i aplikację konferencyjną jako narzędzia brandingowe, nie tylko logistyczne. Jeśli logo firmy pojawia się w aplikacji eventowej przy każdej interakcji uczestnika, gość wchodzący na halę ma już jakieś skojarzenie z marką. Kiedy potem hostessa przy stoisku wyciągnie rękę z zaproszeniem na kawę, gość nie czuje się zaatakowany przez nieznajomego – bo firma wydaje mu się znajoma.
Taką funkcję pełni też przemyślana komunikacja przed wydarzeniem. Zapowiedź obecności na targach w mediach społecznościowych, zaproszenia do umówienia spotkań, informacja o tym, co będzie można zobaczyć na stoisku – to wszystko sprawia, że część gości przychodzi z intencją, nie tylko z ciekawości.
Wystawcy, którzy wracają z targów z największą liczbą wartościowych kontaktów, zwykle zadbali o obecność marki na każdym etapie ścieżki uczestnika – od rejestracji przez halę do rozmowy przy stoisku.
Pytanie „jak odnieść sukces na targach" wraca przy każdej rozmowie o eventach B2B. Praktyka organizatorów, którzy obsługują rocznie tysiące wydarzeń i reprezentują polskie firmy na rynkach Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji, wskazuje kilka konsekwentnych wzorców.
Po pierwsze – cel musi być określony przed wyjazdem, nie po powrocie. Inne stoisko projektuje się pod pozyskiwanie nowych kontaktów, inne pod spotkania z istniejącymi klientami, inne pod prezentację produktu. Cel definiuje wszystko: rozkład przestrzeni, liczbę obsługi, sposób zbierania leadów, a nawet to, czy stoisko powinno być otwarte czy zamknięte.
Po drugie – czas. Decyzja o udziale podjęta z półrocznym wyprzedzeniem daje możliwość dobrego wyboru lokalizacji, zaplanowania komunikacji przed wydarzeniem i pełnego wykorzystania narzędzi, które oferuje organizator targów – od narzędzi do umawiania spotkań po prelekcje i panele. Firmy, które decydują się w ostatniej chwili, często płacą tę samą cenę za gorsze stoisko i nie mają czasu na żadne przygotowanie.
Po trzecie – zaangażowanie. Polskie firmy na targach zagranicznych notowały przypadki, gdy piękne stoisko z profesjonalnym designem pozostawało odwiedzone przez niewielu gości, bo wystawcy siedzieli skupieni na telefonach zamiast wychodzić naprzeciw zainteresowanym uczestnikom. Żaden system check-in ani aplikacja eventowa nie zastąpi człowieka, który wychodzi przed stoisko z otwartą postawą.
System check-in na wydarzeniach B2B to oprogramowanie lub urządzenie umożliwiające weryfikację uczestników przy wejściu – zazwyczaj przez skan kodu QR lub karty NFC. Pozwala obsłudze szybko potwierdzić rejestrację, wydrukować identyfikator i przekazać dane do systemu organizatora. Skraca czas odprawy i eliminuje ręczne listy obecności.
Najskuteczniejsze jest zbieranie leadów przez skan identyfikatora z równoczesnym dodaniem krótkiej notatki kontekstowej – co zostało omówione, czego potrzebuje kontakt. Dane powinny trafiać bezpośrednio do systemu CRM lub przynajmniej do ustrukturyzowanego arkusza. Wizytówki bez kontekstu rzadko przeradzają się w cokolwiek konkretnego.
Tak, szczególnie jeśli aplikacja jest używana przez uczestników do nawigacji po hali i planowania spotkań. Obecność marki wystawcy w aplikacji konferencyjnej zwiększa liczbę punktów styku z gościem przed dotarciem do stoiska, co statystycznie przekłada się na większe zainteresowanie przy bezpośrednim kontakcie.
Na dużych wydarzeniach targowych – szczególnie tych z wysokim poziomem rebookingu – warto podejmować decyzję z co najmniej sześciomiesięcznym wyprzedzeniem. Pozwala to wybrać dobrą lokalizację stoiska, zaplanować komunikację przed wydarzeniem i skorzystać z dodatkowych możliwości organizatora: prelekcji, paneli, narzędzi do umawiania spotkań.
Tak – dobrze przeszkolony personel eventowy zwiększa odwiedzalność stoiska przez aktywne zapraszanie przechodzących gości, obsługę gości czekających na rozmowę ze specjalistą oraz zbieranie leadów na hali. Różnica między stoiskiem z aktywną obsługą a tym, gdzie wszyscy są zajęci rozmowami, jest widoczna w liczbie nawiązanych kontaktów.
Nawet przy małym budżecie warto zainwestować w jeden ekran z przygotowanym materiałem wideo. Ekran przyciąga wzrok i pozwala gościom zapoznać się z ofertą, gdy obsługa jest zajęta inną rozmową. Dobrym rozwiązaniem jest też skupienie się ze znajomymi firmami na wspólnym stoisku – kilka firm na jednej, spójnej zabudowie wygląda lepiej i kosztuje mniej niż osobne moduły.